28 września, 2020

Top Press

Prasa z najwyższej półki

Duże sieci handlowe

W każdym mieście znajduje się, chociaż jedna sieć handlowa. Jeśli miasto ma kilkadziesiąt tysięcy ludzi to będzie ich nawet kilka.

Niestety ostatni czas, kiedy pojawiła się pandemia pokazał, że takie sieci nie są najlepszym pomysłem. Sklepy małe zlokalizowane w różnych punktach na mieście działały wtedy normalnie. Te duże sieci handlowe były zamknięte i generowały ogromne straty. Czynsz w takich miejscach jest bardzo wysoki. Nawet, jeśli to małe miasto to trzeba się liczyć z płaceniem kilku tysięcy złotych na miesiąc. Jeśli sklep nie działał to wszystko było wyłączone i zarobków nie było. Rząd wspierał takie firmy, ale to za mało. Trzeba sklep mieć otwarte i trzeba zarabiać. Na pewno takie sieci handlowe w normlanym warunkach są bardzo dużą konkurencją dla małych sklepików. W sieci mamy miejsce do zabawy, można kupić ubrania, telewizor i co tylko chcemy. Można również usiąść i coś zjeść. Nie ma, zatem się, co dziwić, że w dużych miastach w jednej takiej sieci handlowej mamy kilkaset sklepów. To daje możliwość kupienia w jednym miejscu wszystkiego, co jest nam tylko potrzebne.

Nadeszły czasy, kiedy staramy się unikać większych skupisk ludzkich.

Boimy się być przy innych, żeby się od nich nie zarazić. Czy jeśli pandemia się skończy to wróci wszystko do normy? Trudno jest teraz powiedzieć, dlatego wiele sklepów uciekło już z dużych sieci handlowych. Jeden z najbogatszych ludzi świata wraz ze swoimi sklepami już się wyprowadził. Wie, że jeśli mają zarabiać to trzeba działać samodzielnie. Takie rozwiązanie jest szansą dla wielu małych sklepów, które do tej pory nie miała siły przebicia. Teraz ludzie odwiedzają je o wiele chętniej niż te duże galerie handlowe. Czasy się zmieniły i nasze podeście do tego tematu również. Jeśli popatrzymy na wiele miast to sieci handlowych jest o wiele za dużo. Bez problemów otrzymują pozwolenia na budowę, bo miasto się cieszy, że zarobi na podatkach. Niestety nikt wtedy nie liczy ile małych sklepów zbankrutuje i ile osób przez to straci pracę.